poniedziałek, 21 stycznia 2019

Sposoby na wyrwanie naszego mózgu z rutyny.


Zima sprzyja kiepskiemu samopoczuciu.
Popadamy w rutynę, z której nie wiadomo jak się wydostać.
Święta, na które tak bardzo czekaliśmy już dawno minęły, a do kolejnych pozostało jeszcze mnóstwo czasu. Nie wspominając o wakacjach i pięknej pogodzie, która od tak pomogłaby naszemu kiepskiemu samopoczuciu.
Jak możemy sobie pomóc wydostać się z tego nostalgicznego nastroju? Pobudzić nasze szare komórki, które trochę się rozleniwiły! Nasz mózg również się zahibernował i potrzebuje świeżego impulsu do działania. Co możemy zrobić w tym kierunku? Spieszę Wam z wieloma sposobami na wprowadzenie nowej energii do codziennej rutyny.



Blue Monday, jak przetrwać najsmutniejszy dzień w roku?

 

Rozwijaj dziecięcą kreatywność.

Jak myślicie, co powoduje dziecięcą radość? Oprócz czekolady z gadającą zebrą. :)
Dzieci kochają tworzyć niesamowite arcydzieła, które dla nich są szczytem ich kreatywności. Z wiekiem malowanki czy wycinanki odchodzą do lamusa i wydają się głupotkami, które powinniśmy zostawić dzieciom. To właśnie te "głupotki" mogą pomóc nam przerwać pasmo szaroburych dni.

Jak można wyżyć się kreatywnie i poczuć ponownie dziecięcą radość?

- pomaluj obraz wspomagając się szkicem z numerkami. Takie ułatwione płótno możecie znaleźć np. tutaj;
- pobaw się origami. Może stworzysz arcydzieło, które postawisz na honorowym miejscu w salonie!
- wymyśl nowe danie ze składników, których nigdy nie używałeś;
- odnów pasję do gier planszowych. To wcale nie jest rozrywka zarezerwowana wyłącznie dla dzieci. Na rynku znajdziesz tysiące tytułów dla dorosłych, które pobudzą twoje umiejętności strategiczne, logiczne i wiele innych. Dobra zabawa i rozruszanie szarych komórek gwarantowane!

 

Ucz się nowych słów.

Odkurz słownik wyrazów obcych i poszukaj na chybił-trafił słów, których do tej pory nie znałeś. Wyobraź sobie miny znajomych, kiedy użyjesz jednego z nich podczas spotkania towarzyskiego.

Notuj wszystko, co ci przyjdzie do głowy.

 


Wszelkiego rodzaju notatki i tzw. "pisanie do szuflady" u większości ludzi wywołuje negatywne emocje. Kojarzy się z puszeniem i równaniem się z artystą. Zawsze padają uszczypliwe żarciki "a co ty, pisarzem chcesz zostać?". Nie musicie się tym nikomu chwalić. Notujcie dla siebie każdy najmniejszy szczegół, który przyjdzie wam przyjdzie do głowy.
Odradzam pisanie na klawiaturze. To szansa na ćwiczenie pisma odręcznego, które powoli odchodzi do lamusa.
Nie musicie mieć pięknego notesu ze złotym grzbietem, z zakładkami, kolorowymi liniami czy naklejkami. Choć nikt wam nie broni. ;)

Pamiętacie jak Dumbledore wrzucał nagromadzone myśli do swojej "myślodsiewni"? :) Właśnie temu może wam służyć notowanie!

 

Co możemy notować?

Mnóstwo rzeczy, które z pozoru wydają się nam bzdetne i mało ważne. Kiedy zajrzycie do swoich notatek kilka miesięcy lub nawet lat później, będziecie mieli mnóstwo wartościowych wspomnień i inspiracji. Założę się, że nie macie pojęcia co było waszym ulubionym daniem 5 lat temu, jak przebiegła rozmowa rekrutacyjna do firmy X, jaki serial oglądaliście, etc.

Poniżej kilka inspiracji do przelania na papier:

- co dzisiaj jadłem;
- jak spędziliśmy weekend;
- jakie są nasze plany na przyszłość (porównując je z rzeczywistością można się uśmiać;));
- o czym myśleliśmy czekając na autobus;
- cytaty z książki, którą właśnie czytam;
- przemyślenia po ostatnio obejrzanym filmie w kinie;
- wspomnienia z wakacji;
- plan/harmonogram wakacji/wyjazdu na weekend;
- przepis na wymyślone spontanicznie danie;
- listę zakupów;
- co nas trapi i jak to rozwiązaliśmy;
- co dobrego nas dziś spotkało;
- za co jesteśmy wdzięczni;
- co nam się śniło;
- wspomnienia ostatniego spotkania towarzyskiego/imprezy/domówki;
- postanowienia noworoczne;
- co udało nam się zrobić w ciągu ostatniego tygodnia;
- nasze wydatki (to mi się przydaje do analizy naszych finansów i planowania oszczędności);
-  ilość spalonych kalorii, przebiegniętych kilometrów;

Uwierzcie, nawet ułamek z powyższych notatek otworzy wam oczy na wybrane aspekty życia i pomoże w dalszym rozwoju. Przestaniecie marudzić jak marny jest ten wasz żywot, kiedy zobaczycie wstecz ile cudownych rzeczy wam się przydarzyło. Zdacie sobie sprawę z tego ile pięknych chwil by was ominęło, gdyby wasze życie zakończyło się w chwili słabości. Te wszystkie notatki pomogą wam wyrwać się z rutyny i zacząć coś zupełnie nowego. Kto wie, może narodzi się nowa pasja albo wrócicie do rzeczy, które kiedyś was tak bardzo fascynowały.


Zmień drogę do/z pracy.

 


Gdybym miała zliczyć ile razy bezmyślnie szłam przez miasto i wybierałam kierunek z automatu, to zabrakło by mi palców u rąk. Założę się, że też tak macie. Wiadomo, że każdy wybiera jak najszybszą trasę do pracy, aby stracić jak najmniej naszego cennego czasu. Pomyślcie jednak o zmianie planu od czasu do czasu.
Pamiętam, że właśnie zmiana trasy do szkoły wyrwała mnie z marazmu, kiedy chodziłam do liceum. Jak tylko mogłam wylegiwałam się do ostatniej minuty, a potem biegłam jak oszalała jak najkrótszą drogą. Dlatego zaczęłam od zmiany trasy powrotnej, kiedy już tak nie zależało mi na czasie. Wybrana droga oczywiście prowadziła dość na około mojego domu, ale był to czas na zebranie myśli po lekcjach, wyciszenie, upajanie się piękną pogodą i obserwowanie wydarzeń na jednej z bardziej ruchliwych ulic, która tętniła życiem. O ile można powiedzieć, że ulica w małym mieście może tak wyglądać. ;)

 

Zaplanuj krótki wyjazd.



Ah, wakacje. Kto nie marzy o wyrwaniu się z tej zimowej krainy i wygrzaniu się w słońcu? Już sama myśl o zaplanowanej wycieczce i przygotowania pomogą nam nabrać pozytywnego myślenia!
Nawet jeżeli nie wyjedziesz jutro, za tydzień czy nawet za miesiąc, to kto zabroni ci zacząć planować wymarzony urlop?
Zrób rozeznanie gdzie warto pojechać, jakiego budżetu wymaga taki wyjazd, jak nie wydać góry pieniędzy, gdzie będziemy się świetnie bawić, jaką trasę wybrać, itd.
Ja zawsze podskakuję z radości, kiedy uda mi się upolować tanie bilety lotnicze nawet, jeżeli wycieczka będzie miała miejsce za kilka miesięcy. Sama myśl o tym, co nas czeka pozwoli nam wyrwać nasze myśli z szarej rutyny i nabrać nowej energii do działania.
Jeżeli lubisz odliczać dni do urlopu, ściągnij aplikację na smartfona, która będzie ci codziennie przypominać ile jeszcze pozostało czasu do pakowania walizki.

Jeżeli potrzebujesz inspiracji, to tutaj znajdziesz kilka moich wpisów ze wskazówkami, które pomogą ci zaplanować wymarzony wyjazd.

Ateny w grudniu- gdzie zjeść, co zobaczyć.

Madryt - co trzeba zobaczyć?

ROMA

Lisboa TOP 5

5 rzeczy, które musisz wiedzieć przed wyjazdem do Barcelony

Barcelona- te miejsca musisz odwiedzić!

Barcelona- tipy, hintsy i inne

MALTA gdzie spaliśmy, gdzie jedliśmy

Kudowa zdrój


I jak? Odrobinę lepiej? Dajcie koniecznie znać w komentarzach jak walczycie z zimowym dołkiem. :)

foto:Canva

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz