niedziela, 14 stycznia 2018

Blue Monday, jak przetrwać najsmutniejszy dzień w roku?


Jeszcze niedawno celebrowaliśmy Black Friday, a tutaj już nadszedł Blue Monday. Zastanawiacie się o co chodzi? 
A czy ostatnio poczuliście lekki smuteczek? Zimno? Ciemno? Ponuro? Właśnie to zjawisko zostało nazwane Blue Monday, czyli smutny poniedziałek. Dzień ten jest uważany za najsmutniejszy dzień w roku, ponieważ święta Bożego Narodzenia już dawno minęły, świąteczna atmosfera wyparowała, a z kolei do wiosny i świąt  Wielkiejnocy wciąż daleko...
Jak zwalczyć zimowe przygnębienie? Przeczytajcie jak ja sobie z tym radzę.


Muzyczny powrót do przeszłości.

Założę się, że każdy z Was w dzieciństwie czy jako nastolatek szalał za choć jedną gwiazdą i nucił non stop jej hity. Dlaczego by nie wrócić do tych kawałków?
Przy jakiej piosence szaleliście na szkolnych dyskotekach? Czego słuchaliście, kiedy dostaliście kiepską ocenę? Jakie były Wasze ulubione wakacyjne hity? Jakiego utworu słuchaliście na ful wkurzając rodziców w okresie buntu? :)
 

Odkurz listę z postanowieniami noworocznymi.

Jeżeli wciągu pierwszych dwóch tygodni nowego roku nie znalazłeś czasu na wypełnienie postanowień, to zatrzymaj się na chwilę i zastanów czy rzeczywiście są Ci do szczęścia potrzebne. Może te kilka kilo mniej niekoniecznie Cię uszczęśliwi? Może nie warto odmawiać sobie codziennie słodyczy?
A jeżeli wciąż marzysz o "lepszej wersji siebie" i jesteś pewien że ta zmiana Ci pomoże, to pomyśl co robisz źle i jak to poprawić. Może ćwiczenia 5 razy w tygodniu to za dużo? Popraw swój plan i działaj dalej!

Potrzebujesz pomocy z dążeniem do celu? Koniecznie zajrzyj do wpisu o postanowieniach noworocznych.

Skubnij coś smacznego i zdrowego.

Wciąż odmawiasz sobie pizzy? Raz w tygodniu nic Ci nie zaszkodzi. Wiem, że ambitnie założyłeś absolutne wykluczenie podjadania wszelkich "przeklętych" fast foodów i słodyczy. Też tak zamierzałam. Potem przypomniałam sobie początek roku 2016, kiedy to chciałam schudnąć do ślubu. Co się stało? Mój plan był tak rygorystyczny, że po miesiącu jego skutki  nie były ani trochę bliskie do zamierzonych. Nabawiłam się tylko zbędnego stresu. Dostałam swoją lekcję i już więcej tak nie zrobię.  W tym roku pozwalam sobie na jeden "cheat meal" w tygodniu. Życie jest po to by je celebrować, a nie ciągle się nad sobą umartwiać i znęcać. 
A co jeżeli na co dzień jesz niezdrowo? Poszukaj zdrowszych wersji Waszych ulubionych dań.  Eksperymentuj! 


Poszukujesz inspiracji do pożywnych koktajli? W tym wpisie z pewnością znajdziesz coś dla siebie.

Zaplanuj wakacje.

Początek roku to idealna pora na zaplanowanie wiosenno-letniego wyjazdu. Jest wiele wyprzedaży biletów lotniczych czy hoteli. Poza tym, zawsze miło jest mieć na co czekać.


Barcelona taka piękna!

Planując wyjazd, te wpisy mogą Ci pomóc:



Burrito nie takie złe.

Wszyscy wokół trąbią o tym, żeby się nie zamykać przed światem i wyleczyć swoje smutki w gronie znajomych. Zgadzam się z tym, ale czasami jest taka chwila kiedy po prostu wszelkie otoczenie jeszcze bardziej Cię irytuje i wolisz spędzić czas z kimś inteligentnym, czyli sam ze sobą.;)

Zawiń się w kocyk, załóż ulubione dresy, przygotuj coś pysznego do chrupania i poczytaj wciągającą lekturę lub obejrzyj nowy serial. Pamiętaj, to nic złego że chcesz spędzić wieczór sam ze sobą i sprawić sobie odrobinę przyjemności.

https://carolinestwist.blogspot.com/2018/01/4-seriale-netflix-trzymajace-w-napieciu.html

Jeżeli macie więcej pomysłów jak umilić sobie ten poniedziałek, to koniecznie dajcie znać w komentarzach.
A tymczasem udanego tygodnia. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz