piątek, 4 listopada 2016

Jakiej muzyki słuchałam jako nastolatka i jak mi to pomogło w nauce?

Właśnie siedzę pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty i walczę z przeziębieniem, które mnie wczoraj dopadło. Już myślałam, że tej jesieni mnie oszczędzi, ale niestety jest bezwzględne. No i tak wylądowałam na kanapie z pilotem w dłoni. Coś mnie natchnęło i zaczęłam wyszukiwać na Youtubie piosenek, których namiętnie słuchałam będąc w gimnazjum i liceum. Ah to były czasy! I tym sposobem dziś post o tym, jakiej muzyki wtedy słuchałam i jak mi to pomogło w nauce, nie tylko języka angielskiego.





Moja miłość do tego zespołu zaczęła się oczywiście od tego hitu poniżej. Chyba każdemu obiła się o uszy ta melodia. A od tego zespołu wyrosła również moja miłość do Finlandii i wszystkiego co fińskie. Nawet sama zaczęłam uczyć się języka fińskiego!




Głos Amy Lee, wokalistki Evanescence, zawsze wywołuje u mnie dreszcze. Ten trochę gotycki zespół przypadł mi do gustu przede wszystkim dlatego, że potrafią stworzyć zarówno mocne brzmienie, ale też delikatną balladę.






Przyznam, że ta kapela jakoś szczególnie nie wzbudzała mojego zainteresowania. Dopiero kiedy wsłuchałam się w ich utwory z płyty The Chronicles of Life and Death, którą nawiasem wygrałam w konkursie jednego z młodzieżowych czasopism. Teksty były dość proste, ale miały w sobie to coś, co skłaniało do refleksji.



  • nowe słówka
Wyobraźcie sobie moją dumę, kiedy na lekcji angielskiego mogłam użyć słówka z ulubionej piosenki! Nauczycielka była zdumiona a reszta klasy zdezorientowana, bo przecież w polskiej szkole uczy się tylko tego, co jest w podręczniku, a broń boże czegoś więcej!

  • teoria w praktyce
W szkole wkuwaliśmy mnóstwo formułek i konstrukcji nowych czasów, których koniec końców nikt nie potrafił użyć w prawdziwej konwersacji. A ja pamiętając werset jednej z piosenek szybciej zapamiętywałam jak tworzyć zdanie w danym czasie oraz uczyłam się kontekstu, co jest bardzo ważne, a często pomijane w szkole.

  • motywacja
Jak już wspominałam po uszy zakochałam się we wszystkim co fińskie. To było moją motywacją i motorem do działania. Wiedziałam, że dzięki nauce kiedyś będę mogła sobie pozwolić na podróż na wymarzoną północ. Okazało się, że marzenie spełniło się szybciej niż sobie to wyobrażałam, bo mając 19 lat.



A Wy jakiej muzyki słuchaliście będąc w szkole? :) Pochwalcie się w komentarzach!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz