środa, 13 stycznia 2016

Jak zacząć naukę języka od zera?

Na pewno wielu z Was zamieściło w swoich postanowieniach noworocznych naukę nowego języka obcego, w którym nigdy wcześniej nie mieliście do czynienia. A przynajmniej nie od strony nazwijmy to "lingwistycznej". Jestem przekonana, że są posród Was osoby, które stwierdziły, że takie banalne powody do nauki mogą być podstawą do rozpoczęcia tej językowej przygody. Zatem od czego zacząć?



Dobry samouczek
Zaopatrzcie się w dobrze opracowany samouczek, który zarazem będzie w niewielkim formacie, np. taki kieszonkowy. Tym sposobem mając go zawsze pod ręką wykorzystacie nawet najmniejszą chwilę na chociażby zerknięcie na słówka czy zwroty, które z każdym takim zerknięciem będą się Wam szybko utrwalać.

Na pamięć
Znam wielu przeciwników nauki "na pamięć". Najczęściej taka postawa jest spowodowana złymi wspomnieniami z czasów szkolnych, kiedy to pani nauczycielka kazała uczyć się niekończących się list słówek, które tuż po sprawdzianie gdzieś umykały. Jednak ja jestem zwolenniczką "wkuwania", ale nie miliona słówek, bo rzeczywiście jest to bezsensowne tracenie czasu i wysiłku. Zachęcam do nauki całych zdań. Szczególnie na początkowych poziomach. Dlaczego? Pewnie napiszę o tym oddzielny post, ale ogólnie chodzi o stałe zwroty i powiedzenia. Np. konstrukcja zdania odpowiadającego na pytanie "która jest godzina?" jest w większości przypadków taka sama. Więc można nauczyć się gotowego zdania podmieniając jedynie cyferki.

Coś przyjemnego
Nauka nie powinna kojarzyć się jedynie ze żmudnym wkuwaniem. Dlatego znajdźcie coś, co Wam ją uprzyjemni. Np. ucząc się hiszpańskiego posłuchajcie w wolnej chwili muzyki latynoskiej (jeżeli lubicie!) nie koniecznie tłumacząc cały tekst. Po prostu zrelaksujcie się, a przy okazji zapamiętacie kilka nowych słówek i osłuchacie się z wymową lub akcentem.  Kolejnym przykładem może być oglądanie seriali z napisami lub kanały youtube z ulubionej dziedziny.

Gramatyka
No właśnie...ta nieszczęsna gramatyka. Już widzę jak wielu z Was dostaje gęsiej skórki na widok tego słowa :). Jestem zwolenniczkę teorii, że gramatyka jest podstawą w nauce języka. Zapytacie dlaczego? Przecież da się porozumieć bez jej znajomości.  Wyobraźcie sobie, że nauka języka jest jak budowanie zamku. Aby nasza budowla była trwała i stabilna potrzebuje solidnych podstaw, czyli gramatyki. Bez tego nasza konstrukcja albo szybko runie albo będzie wykrzywiona i po prostu brzydka. Wtedy nie pomogą piękne ornamenty, czyli idealny akcent czy wyrafinowane słownictwo. :)
Dlatego moją radą jest zaopatrzenie się w dobre repetytorium, które krok po kroku będzie odkrywało przed Wami tajniki tej mrocznej dziedziny :)

Ja niedługo zamierzam zacząć naukę języka włoskiego, jak już pewnie wiecie z poprzedniego wpisu. A Wy? Chwalcie się swoimi wyzwaniami w komentarzach :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz