piątek, 10 kwietnia 2015

Języki obce w drodze do pracy/szkoły

Jak większość z Was wie, praca na pełen etat to irytujący dźwięk budzika, który rozbrzmiewa zdecydowanie za wcześnie oraz późne powroty do domu. Gdzie w tym natłoku zajęć znaleźć czas na szlifowanie języków obcych? Raczej nie uśmiecha Wam się wstawanie z kurami? Wieczorna powtórka kończy się odgłosem chrapania? Oto kilka moich pomysłów jak nie zaniedbać naszej pasji!



Jeżeli delektujecie się pysznym i pożywnym śniadankiem w domowym zaciszu, włączcie kilku minutowy filmik na youtube. Oczywiście obcojęzyczny! Niech to będą lekkie tematy, które nie sprawią że Wasza twarz wyląduje w misce z owsianką. Mogą to być nawet poradniki kosmetyczne (o ile interesuje Was ta dziedzina). W ten sposób osłuchacie się z językiem i poznacie zwroty codziennego użytku.


Oczywistą rzeczą jest fakt, że kierowcy mają mniejsze pole do popisu. Ale jeżeli słuchanie radia czy audiobook'ów nie zakłóca ich jazdy, to jest to świetne rozwiązanie!


Wiele autobusów czy tramwajów jest wyposażonych w wifi. To pozwala nam na korzystanie z niezliczonych aplikacji mobilnych. Moim faworytem jest Duolingo, które krótko opisałam w tym wpisie.

Nikt nie jest chętny do dźwigania ciężkich podręczników czy samouczków. W tym wypadku świetnym rozwiązaniem będą fiszki, którym poświęciłam jeden z pierwszych wpisów na blogu. Tutaj macie do wyboru zakup lub własnoręcznie wykonane papierowe oraz wirtualne fiszki. Kto co lubi!

1 komentarz:

  1. audiobooki są super szkoda że tak słabo dostępne...

    OdpowiedzUsuń