czwartek, 15 października 2020

Jak uczyć się słówek? Moje sposoby na zapamiętanie nowego słownictwa.

 


Zgadniecie jaki był mój największy szkolny koszmar? Kartkówki ze słówek. Dramat, który pamiętam do dziś. Średniowieczna metoda nauki słownictwa, którą praktykowało większość moich nauczycieli, czyli niekończące się listy słówek wyrwanych z kontekstu. Według znanej zasady po zakuciu i zdaniu pozostało mi jedynie zapomnieć o tych setkach słówek, których prawdopodobnie nie użyję lub nie będę umiała użyć w kontekście.

Jak więc prawidłowo uczyć się słownictwa? Jak uczyć się słówek, aby miało to sens? Jak uczyć się zwrotów, których potem użyjemy w konwersacji?


wtorek, 4 sierpnia 2020

Nauka języka obcego na urlopie macierzyńskim- jak się uczyć z maluszkiem w domu?



Doskonale pamiętam jak wróciłam do domu z córeczką po kilkudniowym pobycie w szpitalu. Kiedy odpaliłam Instagram i przeglądałam relacje influencerek wszystko wydawało się być po staremu. Wszystko poza mną. Od tamtej pory moje życie już nie będzie takie samo i muszę nauczyć się żyć na nowo. Nie mogłam tego zrozumieć i usilnie próbowałam zachowywać się jak przed porodem. Jak się domyślacie nie było to możliwe będąc wciąż obolałą i z kilkudniowym dzidziusiem przy boku. Moja frustracja rosła, aż w końcu odpuściłam. Dałam sobie te kilka miesięcy na dojście do siebie i nauczenia się nowej rzeczywistości.
Co było pierwszą rzeczą, do której chciałam wrócić? Blogowanie i nauka języków. Tylko jak to pogodzić z opieką nad niemowlakiem?


wtorek, 21 lipca 2020

Podcast- nauka języka obcego ze słuchu


Jeszcze nie tak dawno temu nasza codzienność zamknęła się w czterech ścianach i każdy radził sobie z tą zmianą na swój sposób. Ja chyba przeszłam przez wszystkie możliwe fazy tego stanu. Od ciągłego sprawdzania najnowszych raportów o zakażonych, przez wyparcie, zrezygnowanie, motywację do działania, kończąc na spędzaniu większości dnia na kanapie z Netflixem.

W sieci jak grzyby po deszczu pojawiły się wszelkiego rodzaju poradniki "jak spędzać czas na kwarantannie". Nie wiem jak na Was zadziałały te akcje, ale poczułam jeszcze większe zrezygnowanie i poczucie bezsensu. Dlaczego? Widząc jak wszyscy nagle zaczynają regularnie ćwiczyć, ograniczać słodycze i kończyć niezliczoną liczbę kursów online stale się obwiniałam za leżenie na kanapie. Czułam, że powinnam podjąć te wszystkie wyzwania na raz. Okazuje się, że metoda małych kroczków tutaj też ma świetne zastosowanie. Jeżeli nie jesteś superproduktywny i nie wyciskasz co się da z każdej minuty, to nie znaczy że jesteś gorszy. Może właśnie lepiej poświęcić godzinę na udoskonalanie, a resztę dnia spróbować się wyciszyć. Przecież jeszcze niedawno tak pragnęliśmy odetchnąć od tej starej rzeczywistości!

W takim razie co ja robię przez tę godzinę, żeby nie czuć się bezczynną? Kładę się wygodnie na kanapie i słucham. Czego? Jeżeli chcę się wyciszyć, a przy okazji uśpić dzidziusia, to zapuszczam dźwięki natury. Zamykam wtedy oczy i przypominam sobie spacery z dziadkiem po lesie. Ah, jak ja uwielbiałam te wędrówki! Kiedy już dziecko smacznie śpi, a ja czuję się odprężona i zrelaksowana, słucham podcastów (o ile nie zasnę ;) ).

 

czwartek, 30 kwietnia 2020

30 minut z językiem obcym- moje językowe wyzwanie na maj


Każdy, kto mnie trochę lepiej zna, doskonale wie że uwielbiam uczyć się nowych rzeczy i podejmować kolejne wyzwania. Oczywiście początki zawsze są trudne i jeszcze nigdy nie obyło się bez marudzenia i wymówek. Kiedy jednak złapię przysłowiowego bakcyla i dana czynność zacznie mi sprawiać frajdę, a z każdym dniem widzę coraz więcej postępów, to nikt ani nic mnie już nie zatrzyma.

Poczułam, że ostatnio moje życie jest troszkę "rozmemłane". Robię absolutne minimum, którego potrzebuję do normalnego funkcjonowania. Czegoś zaczęło mi brakować. Oczywiście zajmowanie się dzieckiem czy wymyślanie nowych przepisów na obiad też jest fajne, ale potrzeba mi czegoś innego. Czegoś, co będzie mnie rozwijało i będzie w zupełności tylko dla mnie. Uważam, że każdy powinien być trochę samolubnym, bo życie Matki Polki nie prowadzi do niczego dobrego. Na pewno nie dla nas samych.

Postanowiłam podjąć wyzwanie codziennej nauki języka obcego przez 30 minut.